Categories

Malarstwo (w procesie)

Author

EN | PL

O współczesnym malarstwie: proces, niepewność i eksploracja

Ten spekulatywny tekst o malarstwie wyrasta z mojej praktyki malarskiej oraz z myśli, które zderzyły się z ogromem informacji, z jakimi mamy dziś do czynienia — często sprzecznych, nawet w odniesieniu do fundamentalnych prawd czy podstawowych wydarzeń na Ziemi. Uznając, że żyjemy w skonstruowanych wersjach rzeczywistości, uważam, że malarstwo — poprzez sam fakt swojego istnienia oraz historię, z którą jest związane — wykracza daleko poza mistyfikację czy rolę biernego podążania za tymi konstruktami. Malarstwo może w uczciwy sposób manifestować fakt, że nie wiemy — i że ta niewiedza jest czymś dopuszczalnym. To fundamentalne rozpoznanie, wpisane w sam proces malarski, czyni go manifestacją wolności oraz przestrzenią graniczną ludzkiego doświadczenia — taką, która odnajduje komfort w nieznanym jako warunku pierwotnym.

Współczesne malarstwo to przestrzeń ciągłej zmiany i eksploracji. Obraz nie jest jedynie ilustracją idei ani nośnikiem treści — jest dynamiczną praktyką współpracy między artystą, materią, czasem i przypadkiem. To proces, w którym intencje spotykają się z oporem farby, materii i niespodziewanym. W momentach, gdy obraz zaczyna prowadzić, malarstwo dzieje się naprawdę — jako doświadczenie, którego nie da się sprowadzić do efektu końcowego czy stałej definicji.

Pełna kontrola i „czyste” pozycje są iluzją. Malarstwo funkcjonuje jako dynamiczna, nieprzewidywalna praktyka współpracy. Nie chodzi o to, by zawsze wiedzieć, co się wydarzy, lecz by świadomie poruszać się w zawieszeniu między tym, co znane, a tym, co nieznane. Ta przestrzeń pozwala poszerzać percepcję, rozwijać nowe sposoby myślenia i odkrywać subtelności medium.

Proces twórczy nie ogranicza się wyłącznie do reakcji biologicznych artysty; jest zjawiskiem złożonym, w którym układy biologiczne, psychiczne, materialne, a także jeszcze niepoznane wchodzą w dynamiczną sieć wzajemnych oddziaływań. Niewiadoma ujawnia się w relacjach między tym, co znane, a tym, co niepoznane. Można to rozumieć zarówno w kontekście jungowskiej nieświadomości, jak i relacji w polu kwantowym — w obu przypadkach mamy do czynienia z procesem ciągłej zmiany. Malarstwo jawi się więc jako przestrzeń nieustannej transformacji relacji i przepływu informacji, coś, czego nie da się w pełni uchwycić ani zdefiniować.

Proces i media

Temat procesu staje się jeszcze bardziej złożony w kontekście innych mediów. Dziś wiele dziedzin sztuki cierpi na przekonanie, że „wszystko może być wszystkim”. Choć elastyczność ta sprzyja konceptualności, często odbywa się to kosztem pogłębionego myślenia o specyfice poszczególnych mediów i ich procesów. Skupiam się tu na malarstwie, bo w nim działam i ze względu na jego specyfikę: możliwość pracy w całości pola w czasie rzeczywistym, szybkie sprzężenie zwrotne oraz działanie poza prawami fizyki. To pozwala na proces oparty na negocjacji z materią, intuicji i zawieszeniu w nie-wiedzy.

Warsztat i praktyka

We współczesnym malarstwie pojęcie warsztatu należy rozumieć szerzej niż tylko jako sprawność techniczną. Jeśli sprowadzimy warsztat wyłącznie do techniki, obraz łatwo staje się toporny. Z kolei brak warsztatu może stać się świadomym, holistycznym wyrazem dzieła. Podobnie z „konstruktywną dyskusją” — jeśli ograniczamy ją wyłącznie do racjonalnych komunikatów, poruszamy się w przestrzeni czysto logicznej, będącej konstruktem rzeczywistości. Paradoksalnie, warsztatem jest także umiejętność operowania brakiem warsztatu i harmonizowania go z innymi, świadomymi elementami obrazu. Współczesne malarstwo nie tyle zmaga się z problemem decyzji, co ze zdolnością przyjmowania spektrum odczuwalnych zjawisk i ich spójnego przetworzenia w dziele.

Granice malarstwa mogą być uproszczone do kategorii: figuratywne, opisowe, abstrakcyjne, obiektywne lub ich hybrydy. Obrazy mogą być humanistyczne, emocjonalne, technicznie doskonałe, racjonalne — albo najlepiej pomieszane. Są współczesne, ale przede wszystkim tymczasowe. Tylko niektóre dzieła pozostają niezależne od czasu. Choć istnieje potrzeba historycznego uporządkowania czy współczesnej relewantności społeczno-politycznej, absolutne znaczenie ma skłonność praktyki malarskiej do zanurzania się w nieznane.

Inspiracja i „dlaczego”

Na początku pojawia się pytanie: czym właściwie jest obraz. Odpowiedź jest prosta: obraz pozostaje obiektem malarskim — farba, kolor i forma stanowią przekaz. Malarstwo nie staje się przestarzałe, jeśli podąża za subiektywnym pojęciem rzeczywistości. Podczas tworzenia istotne jest nie tylko „co” malujemy, ale „dlaczego”. „Dlaczego” należy do procesu: jest to nieustanny kontakt z nieznanym, które nieustannie się zmienia w miarę poznawania. „Co” natomiast wyłania się stopniowo i jest konstruktem kulturowym. Realne jest „dlaczego”, proces eksploracji, zanurzenie w nieznanym.

Praktyczność procesu

Na pierwszy rzut oka otwarty proces twórczy może wydawać się „kontr-praktyczny” w sensie instrumentalnym. Sumiennie prowadzony proces może jednak osiągnąć praktyczny wymiar, kiedy w jednym dziele zostaje osiągnięta równowaga między intuicją a decyzją, improwizacją a kontrolą. Rezultatem jest dzieło, które realnie poszerza percepcję, świadomość i sposoby myślenia. Sama inicjacja i przebieg procesu bywają „kontr-praktyczne”, zwłaszcza w zestawieniu z dziedzinami ścisłymi, gdzie nie ma miejsca na zawieszenie nie-wiedzy. W malarstwie to zawieszenie jest warunkiem pracy.

Tymczacowy wniosek

Współczesne malarstwo nie jest ani w pełni przewidywalne, ani całkowicie kontrolowane. Jego wartość ujawnia się w dynamicznym zaangażowaniu materii, intuicji i niepewności — w splocie wielu układów oraz w zdolności do poszerzania percepcji i sposobów myślenia. Aby móc je rzeczywiście zrozumieć, potrzebujemy języka, który opisuje proces, a nie wyłącznie rezultat, oraz dyskursu, który wybiera złożoność zamiast uproszczeń. Dopiero wtedy możemy zbliżyć się do malarstwa jako praktyki głębokiej i ewoluującej — pola odkrycia, współtworzenia i nieustannej transformacji.